Artysta: The QuadraphoniQuartet
Album: Sound Surroundings
Rok: 2010
Label: Project:Mooncircle / HHV.DE
Format: LP, 33RPM
Gatunek: Trip-Hop / Rap / Jazz / Blending Quality
A01 Intro
A02 One Of These Days
A03 Oscurous Angels (ft Curra Suarez)
A04 Demagogues (ft Pax)
A05 Look Again
B06 Goin' Down (ft Terryman)
B07 My Own Advice (ft Unorthadox)
B08 Pulse (ft BLS)
B09 Split Personality Pt II
B10 Trouble With Me
B11 Trouble Dub (Outro)
Skoro już blog budzi się z jesienno-zimowej drzemki to pewnie warto zająć się wydarzeniami najświeższymi gdyż jak wszyscy (?) dobrze wiemy nie ma nic lepszego niż odsłuch z winyla (winylu?) dobrej płyty zaraz po jej premierze, zanim jeszcze zdąrzyłeś odwiedzić rapidshop. Poza tym rozpocząłem tu kiedyś holenderską propagande (nie wciągając przy tym nic do płuc) i czuje sie zobowiązany ją kontynuować, zwłaszcza, że zostałem niedawno przez jednostkę propagowaną przekupiony podpisem z dedykacją. Ok, tyle durnego wstępu... Panie i Panowie przedstawiam Wam The Q4 aka The QuadraphoniQuartet w roli głównej Arts The Beatdoctor.
Na początek spory cios z półobrotu bo The QuadraphoniQuartet to... nie kwartet(?!) a trio (jeden zgubił się po drodze). Trio producenckie w którego skład wchodzą Arts The Beatdoctor, Sense i STW. Luz, ja też do tej pory nie miałem pojęcia kim są "ci dwaj pozostali", wiedziałem tylko, że Sense maczał palce (nie kładł palcy na kibord) w 'Split Personality' Artsa. O holenderskim geniuszu pisałem już tu i tu i jeśli Ty i Ty połknąłeś bakcyla na specyficzny Blending Quality okularnika z Utrechtu to z miejsca możesz słuchać tylko tego. Jeśli jednak twórczość Artsa jest Ci obca to dużo tracisz, no chyba, że to nie Twój klimat a ten jest tu kwestią pierwszoplanową i trzeba go lubić żeby go polubić. Ogólnie klimat większości płyty nie różni się za bardzo od dokonań solowych Atrsa, dalej mamy sporą żonglerkę często bliżej nieokreślonymi dzwiękami, zakurzone brejki przeplatane jazzowymi samplami oraz czychającą na każdym kroku (dzwięku) melancholie. Jednak w tym miejscu nawiązania do solowych dokonań Atrsa się kończą. Po pierwsze jest dużo mrocznej, ciemniej, może nawet smutniej, bardziej metafizycznie a z drugiej strony bywa dość mocno i energicznie (vel z pier*olnięciem). Słychać, że kawałki aranżowało troje a nie jeden, kompozycje są potrójnie do potęgi trzeciej rozbudowane często w zupełnie nieprzewidywalny sposób a i same sample wydają się być poszatkowane x 3. Po drugie płyta jest mocno zróżnicowana a mimo to cholernie spójna, wiem, że to wyświechtane stwierdzenie ale jak posłuchasz 3 ostatnich kawałków to będziesz wiedział o co mi chodzi (3 zupełnie różne utwory zlewają się perfekcyjnie w jeden motyw, coś pięknego). Chyba nie wyjde na ignoranta jeśli powiem, że z gości znałem wcześniej tylko Pax'a, który coraz bardziej (no homo) sie mnie podoba i jego wersy o tym, że ogólnie jest źle wybjają się na tle pozostałych 2 raperów na płycie (BLS dostaje + na zachęte). co do śpiewu, Terryman w najlepiej zaaranżowananym kawałku na płycie zjadł babke spiewającą jakimś nieznanym mi języku, co jest pomyłką. Gdzieś pomiędzy trakami pałęta się też jakiś DJ, czego nie uświadczysz u Artsa. Kończąc, nienawidze okładki nawet jeśli jest na niej Goapele (nie mów, że nie) a warstwa muzyczna broni sie sama.
Ciekawostka jest taka, że współwydawcą płyty jest niemiecki hhv.de. Nie wiem do końca o co chodzi ale szkoda, że sprowadza się to do tego, że tylko u nich można ją nabyć (czy sie myle?). Podsumowując, wydawnctwo posiadam od ok. 3 tygodni i odsłuch strony A do B to jakieś 1:6, fajerwerki są ale minimalne. Kup to jeśli jesteś Artsoholikiem lub po prostu lubisz dobry trip-hop a nie zawiedziesz sie. Chyba, że nie masz jeszcze Tongue N'Cheek to bierz Rascala, tak będzie dla Ciebie lepiej...
i jako bonus przepiękny kawałek z bitem Artsa z jakiegos mixtape
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą arts the beatdoctor. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą arts the beatdoctor. Pokaż wszystkie posty
14 lutego 2010
The Q4 - Sound Surroundings [2010]
Etykiety:
12",
arts the beatdoctor,
in12swetrust,
lp,
project mooncircle,
the q4,
trip-hop
8 czerwca 2009
Arts The Beatdoctor - Progressions
ARTysta: Arts The Beatdoctor
Tytuł: Progressions EP
Rok: 2008
Gatunek: Sample Music
Label: Beats Broke
Format: 2x7", 33 RPM
Numer: 473/500
Dysk 1
1.Progressions
2.Be Alright (ft. Skiggy Rapz & Wudstik)
Dysk 2
3.Meditate
4.Pax & Pry - Sleep (ATBD Remix)
Krótko: 500 kopii, dwie siódemki, 4 kawałki, słaba promocja + wygląd apteczki. Jednak nie jest to jakaś pierwsza pomoc, raczej typowy łup dla kolekcjonerów, suplement do genialnego "Transitions". Dziwniejsze, mroczniejsze sample często na rewersie, z większą kiwką, patrz np. taka końcówka "Be Alright", która jest moją ulubioną częścią płyty, zaraz po remiksie "Sleep" do którego możesz spokojnie se ryczeć. No i zaraz po "Meditate" do którego możesz sobie chodzić po osiedlu w nocy, ale żebyś nie musiał nosić ze sobą gramofonu, dostajesz do płyt kartę dzięki której ściągasz legalnie epke w mp3, z bonusem w postaci instrumentala do "Sleep" (chcesz?). Jak widzisz, Arts pomyślał o wszystkim.
Co ciekawe, w jednym z wywiadów przyznał, że ok. 1/3 kopii wysłał do Polski, własnoręcznie, ATBD, skromny student z pracą na pół etatu, który pyta Cie w mailu jak podoba sie płyta (niewiarygodne).
Podsumowując - nie kupuj tego jeden z drugim, bo Arts będzie musiał rzucić normalną prace i zająć sie tylko muzyką, a wtedy na pewno obniży artystyczne loty.
Widziałem kiedyś klip do "Meditate" wyglądający dość amatorsko, z jakimś chłopkiem w Airmax’ach, ale zniknął szybciej niż sie pojawił.
11 maja 2009
Arts The Beatdoctor - Transitions
ARTysta: Arts The Beatdoctor
Tytuł: Transitions
Format: 2xLP, 33 RPM
Wytwórnia: Unexpected (+ P-Vine Records w Japonii)
Rok: 2007
Gatunek: Sample Music
Strona A
01. The Anthem ft. Pete Philly
02. Split Personality ft.Sense (Part 1)
03. Laughs Drinks Jokes Tricks
Strona B
04. Transitions ft. The Proov
05. Irreversible
06. Remember
Strona C
07. All Of Us ft. Pete Philly
08. Fragments
09. Decreasing Daylight
Strona D
10. Crazy Times ft. Skiggy Rapz
11. The Zone ft. Pete Philly
Jeśli DJ Shadow ma zaginionego brata bliźniaka, to właśnie odnalazł się w holenderskim Urtecht. Właściwie to nie właśnie, bo już w 2006 dał pierwszy znak życia epką "Fragments". Jednak nie myśl sobie, że z racji bycia zaginionym-bratem-króla-sampli od razu zrobiło się o nim głośno, nic podobnego... burza miała dopiero nadejść, a korona zmienić właściciela, bo niespełna pół roku później wyszło "Transitions"...
Arts jest chory psychicznie… na niepoprawny, obsesyjny perfekcjonizm, nie zdziwił bym się gdyby jego poranki wyglądały jak te Miałczyńskiego, a winyle miał posegregowane od A-Z i codziennie ścierał z nich kurze. Każda stopa, każdy werbel, pianino czy bas ma tutaj swoje własne, przemyślane miejsce, nie ma mowy o przypadku, wszystko jest idealnie dopracowane. Jego muzykę chyba najlepiej określa stwierdzenie Blending Quality, bo jak dobrze się wsłuchać to jest tu wszystko, od ciepłych jazzowych sampli i brudnych, oddychających breaków, przez żywe instrumenty (na których w dużej mierze sam gra), po syntetyczny bas, śmiechy, drinki, żarty, triki i odgłosy z taśmy produkcyjnej fabryki opon w Dębicy. Jego mocną stroną są aranże - melancholijne, działające na emocje, raczej pozytywne niż dołujące, w każdym numerze buduje sobie mały świat z muzycznych klocków lepiej niż ten klockogłowy z Ninja Tune, są też momenty w których chciałby być jazzowym Aphex Twinem. Jeśli jest coś takiego jak muzyka absolutna to szukaj tego tutaj.
Ciężko go nie porównywać, bo w dziedzinie instrumentalnego hip-hopu zrobiono już dużo, to co wyróżnia Artsa to poziom zawieszonej poprzeczki... chociaż z drugiej strony, ten koleś nawet porównania w recenzjach ma genialne! - "Madlib with less weed and better beats" (okayplayer).
Chciaż jest to muzyka instrumentalna to Arts zaprosił do współpracy kilku raperów. Listę gości otwiera charyzmatyczny i hipnotyzujący głosem (no homo- patrz kemp'08) Pete Philly, za nim wleką się juz bez podjarki Skiggy Rapz i The Proov. Producencko w kawałku "Split Personality Part 1" wspiera go kolega z crew producenckiego The Q4 - Sense.
Wosk jest bardzo fajnie wydany, dostajemy 2 okładki, jedna z pięknymi zdjęciami jakiegoś-tam miasta rowerów nocą, druga z cytatem z Lao Tse Tunga, tak dla szpanu.
Etykiety:
12",
2lp,
arts the beatdoctor,
hip-hop,
in12swetrust,
jazz,
muzyka instrumentalna
Subskrybuj:
Posty (Atom)