Pokazywanie postów oznaczonych etykietą diana ross. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą diana ross. Pokaż wszystkie posty

19 lipca 2009

Diana Ross - Chain Reaction



Artystka: Diana Ross
Tytuł: Chain Reaction
Format: singiel (7''), 45 RPM
Rok wydania: 1985
Wytwórnia: Capitol Records / EMI
Gatunek: Disco, Soul

Strona A
Chain Reaction

Strona B
More And More

Za oknem jest nieciekawie, a pozostali członkowie gangu MyRecordCrate lenią się, więc postanowiłem napisać notkę. W dzisiejszym odcinku naszego winylowego show, ponownie Diana Ross. Zapewne za chwilę jakiś anonim napiszę, że to żenada, bo nie kupiłem tej 7’’ w roku 1985 jak się ukazała ( i jak jeszcze mnie nie było na świecie) tylko parę lat temu, ale w sumie trzeba to olać. Fajnie chyba jest mieć wszystkie single od Diany w domu. Szpan, choć z tyłu nie ma loga Motown (poszło o pieniądze, choć kilka lat później pani Ross wróci do tego kolosa).

Zacznijmy od okładki, po której nie wolno oceniać zawartości placka, ale z powodu której winylek można nabyć. Czarne tło i piękna Diana. Generalnie chciałbym mieć zdjęcie z okładki w formie plakatu; bez wątpienia powiesiłbym go w swoim, małym kwadracie. Jeśli ktoś znajdzie takowy gdziekolwiek w sieci, to może dać mi cynk i ja pewnie postaram się go nabyć, bo jaram się bardzo mocno. Pozdrawiam autora (a może autorów?) zdjęcia - świetna robota. Jest jeszcze jedna wersja okładki, którą widziałem – z napisem "Diana Ross" zamiast "Ross". Ot, taka ciekawostka.

Nie mam zamiaru rozpisywać się na temat biografii, gdyż nie jest to 3-ligowa wokalistka, o której słyszało 20 osób, i która wydała jedną 12’’, i zagrała w życiu 3 koncerty na swoim osiedlu. Czyż nie tak? Jedna notka o tej damie już była, zaczęliśmy od największego przeboju, czyli "Upside Down". Teraz ruszamy 5 lat do przodu i zatrzymujemy się na singlu "Chain Reaction".

Stop.

Kawałek jest słodki jak tort urodzinowy. Pochodzi z albumu "Eaten Alive" i został puszczony w obieg w roku 1985. Wyprodukowane przez Bee Gees, którzy pomogli także wokalnie – ich podśpiewywania słychać w tle. Diana rozpływa się o głupotkach, czy tam o miłości, jak kto woli i robi to tak uroczo, że... sam nie wiem. Klasyk, wielki przebój na Wyspach – w Stanach nie zdobył nawet w połowie takiej popularności, nie rozumiem tego w sumie. Utwór wielokrotnie remixowany, samplowany m.in. przez Lily Allen ("Fuck U"). W roku 1986 znalezienie klubu w Wielkiej Brytanii, gdzie nie grali tego hitu, było niemożliwe. Nie dziwie się, buja jak lowrider. Jakby tego było mało to na stronie B jest zamieszczony kawałek "More & More". Też z tego samego LP, ten sam rok – z producentów pozostał tylko B. Gibb. Zmienił się klimat – już nie jest dyskotekowo; mamy tutaj balladę, czyli nastrojowe pianinko i głos bohaterki. Jest romantycznie – gdyby to do mnie kierowała słowa "I need you more and more", zjawiłbym się pod jej rezydencją jeszcze dzisiaj. Kocham ją.

Ostatni raz Diana znalazła się w studiu, by coś tam porobić na album "I Love You". Od roku 2006 żadnych nowych nagrań nie znam, szkoda.

"Eaten Alive" to fajny long play. Teledysk też lubię:

21 lutego 2009

Diana Ross - Upside Down



Artystka: Diana Ross
Tytuł: Upside Down
Format: singiel (7"), 45 RPM
Wytwórnia: Motown Record Corp.
Rok wydania: 1980
Gatunek: R&B, Funk, Soul

Strona A
Upside Down

Strona B
Friend To Friend

Diva na blogu, panowie zachowajmy się jak dżentelmeni. Od niej chciałbym brać lekcje stylu, i nie tylko, a jednym z większych marzeń jest to, żeby kiedyś zaśpiewała mi "Upside Down" na żywo. Najlepiej gdyby miała ciało z roku 1980 grając dla mnie ten prywatny koncert. Punkt przełomowy w jej karierze, w sumie to zaczynamy historię z panią Ross na naszej stronie od środka. Wielki przebój, chyba jej największy ze świetnej płyty "Diana". Energiczny podkład, elegancki aranż, mistrzowskie brzmienie - zaśpiewane z klasą jak na prawdziwą damę przystało. Jak odpalisz filmik poniżej albo co lepsze, tą siódemkę, to jedna prośba - nóg nie połam. Wyginaj się przy tym jak Diana podczas występu, gdzie na końcu wbił się Michael Jackson (jej dobry przyjaciel swego czasu). Mimo, że od premiery singla minęło 29 lat to i tak jest on wciąż świeży, aż to nie naturalne. W czasach kiedy hity R&B nudzą się po miesiącu szczególnie. Zresztą logo Motown to certyfikat jakości muzycznej, który uzyskali najwięksi czarni muzycy, ever! Na stronie B utwór "Friend To Friend" - spokojniejszy znacznie; ballada co świetnie się nada na przytulanki. Padam do góry nogami i odpalam kolejny raz. Kochana, śpiewaj!