Pokazywanie postów oznaczonych etykietą turntablism. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą turntablism. Pokaż wszystkie posty

6 lutego 2009

Grandmaster Flash & The Furious Five - Grandmaster Flash & The Furious Five



Zespół: Grandmaster Flash & The Furious Five
Tytuł: Grandmaster Flash & The Furious Five
Format: LP (12''), 33 1/3 RPM
Wytwórnia: Sugar Hill Records / Teldec
Rok wydania: 1983
Gatunek: Rap tak staroszkolny i klasyczny, że siemasz!

Strona A
1. White Lines (Don't Don't Do It) 7:35
2. The Party Mix 7:54
3. The Message 7:11

Strona B
1. New York New York 7:21
2. Freedom 3:48
3. The Wheels Of Steel 7:06
4. It's Nasty (Genius Of Love) 4:02

It's now the time for the Grandmaster Flash and the Furious Five MC's! Koleś, który niedługo robi comeback i spodziewam się bomby, coś jak Hiroszima. Słyszałem parę przecieków, znaczy tych rzeczy, co były gdzieś tam na stronie promocyjnej, i jest spoko, spoko, więc weź się nie zapeszaj. Typ chodził na imprezy Kool Herca i od niego podpatrywał tajniki miksowania. To on prawdopodobnie wymyślił większość tricków, którymi dzisiaj szpanują Twoi ulubieni didżeje. He's Grandmaster, he cuts faster. Jako pierwszy hip-hopowiec z krwi i kości wbił się do Rock & Roll Hall Of Fame i jako pierwszy wypuścił swój własny mixer na rynek. Podobno w dzieciństwie ojciec go karał jak młody Flash podpierdalał mu winyle, choć w głębi duszy się cieszył, że syna ciągnie do muzyki, a matka w tym czasie się złościła, że się synalek nie zajmuje nauką, choć głąb nie jest, skoro sam potrafił sobie zbudować mixer. Na swoich dyskotekowych spotkaniach (jak to brzmi? hyhy) robił show (był pierwszym showmanem wśród DJ'i?) - skreczował nogami, udami, stojąc tyłem do publiczności. Z czasem wpadł na pomysł, żeby ściągnąć na swoje melanże uliczne, a potem klubowe raperów. No i rymował dla niego Kurtis Blow czy Lovebug Starski, ot takie tam ludki. W końcu nadeszła ta historyczna chwila i powstał skład The Furious Five. I teraz wymienię panów, którzy do niego wchodzili za najlepszych czasów: najbardziej znany Melle Mel, Mr. Ness, Raheim, Kid Creole, Cowboy. Po pierwszych sukcesach ekipa się rozpadła, poszło o forsę, i każdy poszedł swoją drogą, bla bla bla - przejdźmy do zawartości płyty. No, to w telegraficznym skrócie: TO JEST KURWA OLDSCHOOL! A teraz rozwińmy tą myśl, na początek rap Wściekłej Piątki. Flow staroszkolne, rymy proste - rapują o miejskiej dżungli, białych kreskach, narkomanach w ciemnych alejach z pałkami, Nowym Jorku, ale jest też miejsce na zabawę i imprezowe okrzyki. Say party, say party - you don't stop, wiadomo. Grandmaster w "Message" dał jeden z bardziej znanych beatów w rapie, jeden z bardziej charakterystycznych i rozpoznawalnych, a w "The Wheels Of Steel" (bardziej znane jako "The Adventures Of Grandmaster Flash On The Wheels Of Steel" - nie lubię długich tytułów!) po raz pierwszy zrobiono tufutufu i użyto sampel (powinna być liczba mnoga, ale chuj tam). W Nowym Jorku status legendarny, w świecie rapu status legendarny, w świecie muzyki status legendarny. "The Message" chyba jest na 51. miejscu zestawienia Rolling Stone na najlepsze numery świata, a pozycji wszystkich jest 500, zapłać szacunkiem.

4 stycznia 2009

Herbie Hancock - Future Shock





Artysta: Herbie Hancock
Tytuł: Future Shock
Format: LP (12"), 33 1/3 RPM
Wytwórnia: Columbia/CBS
Rok wydania: 1983
Gatunek: Future Jazz, Electro

Strona A
Rock It
Future Shock
TFS

Strona B
Earth Beat
Autodrive
Rough

Herbie Hancock - jeden z najbardziej utalentowanych jazzowych klawiszowców w historii. Grywał z takimi tuzami jak Miles Davis, Ron Carter czy Donald Byrd. Pokolenie trochę młodszych głów, może to nazwisko jednak kojarzyć z czymś innym. Zapytajcie np. DJ’a Qbert’a, Mix Master Mike'a czy Cut Chemista co ich zainspirowało do rozpoczęcia swojej przygody z turntablismem i skreczowaniem. Odpowiedź będzie prosta - Herbie Hanckock – "Rock It". Tak, Herbie w '83 roku nagrał album "Future Shock", określany mianem future jazzu i electro. Do współpracy zatrudnił min. DJ'a - Grand Mixera D.ST. Singlowy utwór z tej płyty, wcześniej wspominany – "Rock It", ze skreczami D.ST, i klawiszami Hancocka stał się hitem MTV, a jeśli dobrze pamiętam to nawet dostali nagrodę GRAMMY za ten kawałek. Było to pierwsze "komercyjne użycie" DJ’a.

Podobnie jak singiel, album jest przepełniony typowym dla lat 80-tych syntezatorowym brzmieniem starych Yamah, Moog’ów i automatów perkusyjnych. Dziś byśmy to nazwali "typowym old schoolem". Sześć utworów, nieco rozwleczonych, o często powtarzających się sekwencjach, dopełnionych skreczowanymi "smaczkami". Każdy fan skreczowania i turntablismu powinien ten album mieć, lub przynajmniej singlowego "Rock It", bo to właściwie kawałek legenda (w wersji albumowej jest dużo dłuższy niż na singlu).

19 października 2008

Le Jad & Ordoeuvre - Revenge Of The Sheep



Artysta: Le Jad & Ordoeuvre
Tytuł: Revenge Of The Sheep
Format: LP (12''), 33,3 RPM
Wytwórnia: Scratch Science
Rok wydania: 2008
Gatunek: BreakBeat

Strona A
A1 - Billy goat
A2 - Shearers
A3 - Thoughts Sentence
A4 - Theocracy
A5 - Sheep proof A
A6 - Sheep proof B

Strona B
B1 - Beats Sentence
B2 - Sheep proof C
B3 - Sheep proof D
B4 - Scratch Sentence
B5 - Sheep proof E
B6 - Sheep proof F
B7 - Drums Sentence
B8 - Sheep proof G
B9 - Sheep proof H
B10 - Sheep proof I

Ludziom zakochanym w turntablismie nie trzeba przedstawiać i wyjaśniać, kim jest La Jed, ale przeciętny "zjadacz chleba", może jednak nie kojarzyć tego znakomitego francuskiego fachowca w dziedzinie produkcji breakbeat'ów. Tym razem La Jed wraz z dj'em Ordoeuvre, który we Francji jako dj/turntablista osiągnął niemal wszystko (m.in. mistrzostwo francuskiej federacji DMC i IDA w 2007 roku) stworzyli breakbeat, który wyróżnia się zdecydowanie klimatem na tle innych winyli, z tego typu bitami.

"Revenge Of The Sheep" jest zdecydowanie pozycja obowiązkową dla tych ludzi, którzy nie tylko są cratedigger'ami [Cratedigger - pasjonat muzyki i oddany fan nośnika winylowego. Nazwa pochodzi od angielskiego czasownika "crate diggin", czyli dosłownie grzebania w skrzyniach (z winylami) - przyp. red.], a przede wszystkim dla tych, co lubią poszurać płytami.

A jako bonus filmiki wyjaśniające, co można zrobić z owym winylem: