Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polskie nagrania muza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polskie nagrania muza. Pokaż wszystkie posty

29 listopada 2008

Franek Kimono - Franek Kimono



Artysta: Franek Kimono
Tytuł: Franek Kimono
Format: LP (12''), 33 RPM
Wytwórnia: Arston/Polskie Nagrania Muza
Rok wydania: 1984
Gatunek: Disco

STRONA A:
1. Pola Monola + Coca Cola 4:22
2. Tankowanie Nocą 3:32
3. Sound - Ciężkie Brzmienie 4:44
4. Ja Jestem Menago 4:10
5. Dysk Dżokej 3:57

STRONA B:
1. Jednoręki Bandyta 3:24
2. Królowa Dysko 3:25
3. Marynara Łu-Bu-Du-Bu 4:06
4. King Bruce Lee Karate Mistrz 3:42
5. Dysko Story 3:54
6. Pożegnanie Franka 2:26

Było mi bardzo smutno, kiedy po raz pierwszy usłyszałem utwór "W Aucie". Sokół i Pono, którzy przez wiele lat budowali swoją pozycję na rynku muzycznym, tym numerem ją zniszczyli okrutnie szybko. Szkoda, że zaprzeczyli własnym ideałom, które wyznawali kilka lat wstecz.

Po zapoznaniu się z tym kawałkiem byłem ciekawy projektu Franek Kimono, bo wszędzie gdzie czytałem go chwalono. Jaki to on jest zabawny, jaki uroczy - bla bla bla. W końcu sobie kupiłem płytę (pieprzyć mp3) i sprawdziłem ten materiał. Prawda jest taka, że ta płyta to nic nie warta muzyka. Szukałem jakichkolwiek plusów i nie znalazłem (a ponoć kto szuka ten znajdzie, ta?). Chujowe podkłady, beznadziejne teksty (prostackie teksty - jak kto woli), wkurwiające wycie pana Piotra...

No właśnie pan Piotr - z jednej strony aktor o wielkim talencie, z drugiej człowiek, który zrobi chyba wszystko za $$$ (nie znam prywatnie). Dogra się na kiepski projekt muzyczny, wystąpi w reklamie prezentującej jakiś tam bank, swoim głosem zapowie serię gier komputerowych, bez wstydu zbłaźni się w klipie z raperami. Smutne.

Mówi się, że materiał ten ma być żartem muzycznym - OK, cała muzyka disco-polo jest żartem muzycznym, więc co - Boys i "majteczki w kropeczki" też są spoko? Dalej, mówi się, że melodie chwytliwe - kłamstwo. Kolejne argumenty za płytą to m.in. śmieszne teksty, niesamowity głos pana Fronczewskiego, świetny obraz polskiego społeczeństwa. Jeżeli śmieszność tekstów ma polegać na tym, aby były idiotyczne, jęki pana Piotra niesamowite (w większości utworów wręcz nie nadające się do słuchania, w "Jednorękim Bandycie" i "Dysko-Story" szczególnie), to ja dziękuje. Polskie społeczeństwo też raczej nie zostało jakoś mega opisane, wyśmiane czy jak tam miało to być w zamierzeniu autorów.

Ogólnie podsumowując, pisze tego posta, aby nikt nie wpadł w pułapkę i nie zmarnował hajsu, i czasu na ten winyl, bo szkoda. Nie dajcie sobie wmówić, że to jest fajne, bo nie jest. I wcale nie jestem nudziarzem czy sztywniakiem. Potraktujcie to jako ostrzeżenie, a jeżeli nie wierzycie to posłuchajcie (na własną odpowiedzialność) najbardziej znanego utworu z tej płyty.

11 listopada 2008

Elżbieta Adamiak - Elżbieta Adamiak



Artysta: Elżbieta Adamiak
Tytuł: Elżbieta Adamiak
Format: LP (12''), 33 rpm
Wytwórnia: Polskie Nagrania Muza
Rok wydania: ?
Gatunek: Poezja śpiewana

STRONA A:
1. Opisywanie Mieszkania (sł. J. Zych) 2:46
2. Pozwól Mi Pozbierać Łzy (sł. J. Cygan) 3:35
3. Rozmowa Przy Ściemnionych Światłach (sł. J. Cygan) 3:37
4. Szara Piosnka (sł. J. Baran) 2:59
5. Jesienna Zaduma (sł. J. Harasymowicz) 3:16
6. Kamień (sł. A. Poniedzielski) 3:00

STRONA B
1. Sytuacja W Drzwiach (sł. A. Poniedzielski) 2:27
2. No I Cóż, Chyba Wiosna (sł. A. Poniedzielski) 4:14
3. Czas Twojego Życia (sł. W. Chyliński) 2:28
4. Poruszam Się Na Pograniczu Kiczu (sł. A. Poniedzielski) 3:10
5. Sobie Razem (sł. A. Poniedzielski) 2:50
6. Przybywa Czasu W Nas... (sł. J. Cygan) 5:03

Tym razem będę do bólu prosty i po prostu posłużę się długim cytatem zamieszczonym na tyle okładki. Czemu? Wg mnie świetnie on opisuje postać i muzykę pani Elżbiety - są to słowa pana Adama Ciesielskiego:

" Nie trafiła i - być może - nie trafi na wielkie festiwale. Nie lubi gali i fanfar, najlepiej czuje się w gronie przyjaciół, kolegów z wycieczki w góry, śpiewających, jak ona, z towarzyszeniem gitary. Ma rzesze zwolenników, i to nie tylko w kręgach muzykującej młodzieży.

Zaczęła od studenckiej piosenki turystycznej, od festiwalu pod tajemniczą nazwą YAPA w rodzinnej Łodzi. Z czasem za wspaniałe ujęcia wierszy (zwłaszcza Jerzego Harasymowicza, z którym łączy ją ukochanie Bieszczadów) we własnej, frapującej oprawie instrumentalnej zyskała uznanie na akademickiej FAMIE, laury Studenckiego Festiwalu Piosenki w Krakowie i imprezy "Śpiewajmy poezję" na zamkach w Olsztyńskiem.

Rosnąca popularność w niczym jej nie zmieniła. Jest wciąż tą samą skromną dziewczyną. Występuje dziś i nagrywa z większymi grupami muzyków, w bogatszych aranżacjach, jest przy tym nadal odległa zarówno od rozrywkowej mody, jak i tendencji dominujących wśród wykonawców poezji śpiewanej. W dobie krzyku, blichtru estradowych tricków klarowna prostota jej interpretacji, piękno akompaniamentu, idealnie zjednoczonego z tekstem, zachęcają do skupienia. Posłuchajmy Elżbiety Adamiak"

No właśnie posłuchajmy - poniżej nagranie (chyba najbardziej znane) w wykonaniu live z jakiejś płyty, której nie znam.

8 października 2008

Breakout - (NOL) Niezidentyfikowany Obiekt Latający




Zespół: Breakout
Tytuł: (NOL) Niezidentyfikowany Obiekt Latający
Format: 12", 33 RPM
Wytwórnia: Polskie Nagrania Muza
Rok wydania: 1975
Gatunek: Blues/Rock

Strona A
1. Taki wiatr
2. Słuchaj rytmu
3. W pochodzie codzienności
4. Biel

Strona B
5. Chciałbym być słońcem
6. Gdzie mnie wiodą
7. Co to za człowiek
8. Zabierz smutek

Tadeusz Nalepa to kompozytor, gitarzysta, wokalista, harmonijkarz, ojciec polskiego bluesa, jak i również lider, i twórca zespołu Breakout. NOL jest to płyta, która wydaje mi się, że jest jedną z najbardziej niedocenionych tego zespołu o której ludzie tak, jak by zapomnieli, a przecież zawiera ona również genialne bluesowe utwory. Klasyka!