Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ep. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ep. Pokaż wszystkie posty

27 sierpnia 2010

[INFO] Młd i Czarlson - kolejne polskie, niezależne i winylowe EP

Już niebawem polską podziemną fonografię hiphopową® zasili winylowa epka MŁD (rapera związanego z Gangiem Agi, a wcześniej 8ram) i bitmejkera Czarlsona. Promocją i wydaniem zajęła się inicjatywa o nazwie Teczaszkiniesąnasze, która w sposób adekwatny do swojej nazwy prezentuje podstawowe informacje na temat wydawnictwa:

Wkrótce, mamy zamiar utopic troche pieniedzy, wydajac winyl w konwencji raper/producent.
Młd/Czarlson, bo o nich mowa nie próbują zmienić oblicza polskiego hip hopu, co w dzisiejszych czasach jest raczej powiewem świeżego powietrza, albo głębszym oddechem w zadymionym klubie. Żadnego pierdzenia basem, gorącego gówna czy szarańczy hihatów. Nie są raczej Twoimi małoletnimi sąsiadami spod klatki, daleko im również do hipsterów, długich włosów i imprez electro. Mają za to sporo talentu i chęć aby go pokazać. Znani w podziemiu, wcale nie muszą stamtąd wychodzic, po prostu stwierdzili, że fajnie będzie coś stworzyć razem. Plyta/EP z 7-8 kawalkami i ich remiksami pokaże róznorodność- kilka zasypiaczy do pobujania, kilka bangerów dla małoletnich fanów Stones Throw . Remiksy polecą na strone B wydawnictwa, a zajmą sie nimi Quiz, Mentos , Jotace, Aruzo, Alterego, Some1 i Podrabiany leszcz.
Raczej wiec klasycznie, od spiewajacych wiewiorek po 8bitowe automaty perkusyjne. Nie oczekujcie buntu młodych gniewnych. Spodziewajcie się rapu na luzie, kilku nastoletnich wczutek wrażliwca z alter ego twardziela a wszystko to okraszone technika i podane ze smakiem.
Płyta wychodzi z labelu Teczaszkiniesanasze, labelu, który dopiero raczkuje i ryzykuje. Pierwszy projekt ludzi którzy uciekają od nudy i mają ochotę na tapetę z winyli.

Nakład wyniesie 300 sztuk, czyli tyle, ile wkrótce będzie liczył limit na złotą płytę, a więc truskulowe głowy musicie trzymać rękę na pulsie, bo wasza liczba z roku na rok rośnie, a resellerzy nie śpią, muszą jeść.

tracklista:
(STRONA A/B)

1. Kultywując zajawkę (gościnnie dj Krug) /rmx Some1
2. Oddycham (gościnnie Zkibwoy)/ rmx podrabiany leszcz
3. Wypieprzaj (gościnnie dj Gugatch) /rmx Aruzo
4. Siła (gościnnie dj Gugatch) / rmx Jotace
5. Abstrakt (gościnnie dj Krug) /rmx Mentos
6. Bez złudzeń (gościnnie dj Plejstop) / rmx Alterego
7. Kilka razy umarłem / rmx Quiz

5 marca 2010

[INFO] JuNouMi EP vol. 4


Były plotki od jakiegoś czasu tu i ówdzie, w końcu jest i oficjalne potwierdzenie na blogu JuNouMi Crew - czwarta odsłona słynnej już serii winylowych epek zbliża się wielkimi krokami. Po JuNouDet 2LP i dwóch siódemkach (nie licząc działalności pod szyldem FMAP) przyszła pora na powrót do kolorowych dwunastocalowych składanek.

Informacja jest taka, że płyta jest okrągła, a winyl jest żółty. Bity zrobili Twister, Kixnare, Mejdej, Metro, Patr00, Returnersi, Roux Spana, Snobe, Święty i Webber, a wokale położyli Afronty, Łona, Rymek, TuForSewen, Mej, Wankz, Mi-La, Ostry, Ortega Cartel, Prof, Smark, Tetris i Temzki.

Czy znany z poprzednich produkcji JNM personel jest gwarantem jakości, a kilka nowych twarzy okaże się powiewem świeżości? Nie wiem, ale ładne pytanie retoryczne mi wyszło, nawet z rymem.

Po więcej informacji odwiedzajcie http://blog.junoumi.com, o ile jeszcze tego nie zrobiliście.

8 czerwca 2009

Arts The Beatdoctor - Progressions



ARTysta: Arts The Beatdoctor
Tytuł: Progressions EP
Rok: 2008
Gatunek: Sample Music
Label: Beats Broke
Format: 2x7", 33 RPM
Numer: 473/500

Dysk 1
1.Progressions
2.Be Alright (ft. Skiggy Rapz & Wudstik)

Dysk 2
3.Meditate
4.Pax & Pry - Sleep (ATBD Remix)

Krótko: 500 kopii, dwie siódemki, 4 kawałki, słaba promocja + wygląd apteczki. Jednak nie jest to jakaś pierwsza pomoc, raczej typowy łup dla kolekcjonerów, suplement do genialnego "Transitions". Dziwniejsze, mroczniejsze sample często na rewersie, z większą kiwką, patrz np. taka końcówka "Be Alright", która jest moją ulubioną częścią płyty, zaraz po remiksie "Sleep" do którego możesz spokojnie se ryczeć. No i zaraz po "Meditate" do którego możesz sobie chodzić po osiedlu w nocy, ale żebyś nie musiał nosić ze sobą gramofonu, dostajesz do płyt kartę dzięki której ściągasz legalnie epke w mp3, z bonusem w postaci instrumentala do "Sleep" (chcesz?). Jak widzisz, Arts pomyślał o wszystkim.

Co ciekawe, w jednym z wywiadów przyznał, że ok. 1/3 kopii wysłał do Polski, własnoręcznie, ATBD, skromny student z pracą na pół etatu, który pyta Cie w mailu jak podoba sie płyta (niewiarygodne).

Podsumowując - nie kupuj tego jeden z drugim, bo Arts będzie musiał rzucić normalną prace i zająć sie tylko muzyką, a wtedy na pewno obniży artystyczne loty.

Widziałem kiedyś klip do "Meditate" wyglądający dość amatorsko, z jakimś chłopkiem w Airmax’ach, ale zniknął szybciej niż sie pojawił.

26 maja 2009

The Federation - See Through EP





Zespół: The Federation
Tytuł: See Through EP
Format: EP (12''), 33 1/3 RPM
Wytwórnia: Cup of Tea Records
Rok wydania: 1997
Gatunek: Bristol Sound

Strona A
1. See Through
2. See Through (Instrumental)

Strona B
1. Headspinz
2. Dr. Umlaut Plays Uptempo
3. See Through (Purple Penguin Remix)

Długo nie mogłem się zdecydować, którą to płytę ze swojej kolekcji opisać jako pierwszą w myrecordcrate. A i już dokonawszy wyboru żywiłem złudne nadzieje, że jako pierwszy opiszę wydawnictwo mojej ulubionej (choć przez wielu zapomnianej, tudzież nieznanej) wytwórni - Cup Of Tea Records (Bristol, UK). Tę iskrę nadziei rozwiał post traktujący o MOOD - DOOM (props dla autora). Nie mniej, zapraszam do krótkiej lektury na temat historii i twórczości jednych z moich ulubionych reprezentatów CoT Records - The Federation.

The Federation (nie mylić z hiphopowym bandem z Kalifornii - Federation) to angielski duet - Si John oraz Alex Swift - obecny na scenie muzycznej od wczesnych lat 90-tych. Debiutowali (przynajmniej oficjalnie) utworem "Life So Free" nagranym na składankę "The Hard Sell LP" wydaną przez wytwórnię Earth Recordings. Kompilacja ta zrzeszała wykonawców, wtedy jeszcze nowego gatunku muzycznego - Bristol Sound (dziś zwanego potocznie trip-hopem) - a dochód z niej przeznaczony został na cele charytatywne (nawiasem mówiąc na tej samej płycie udzielili się między innymi Tricky i Massive Attack).

Po tym wydarzeniu The Federation przykuli uwagę wytwórni Mo' Wax, której szefowie postanowili wydać singla "Life So Free" na wosku (12"). Niedługo potem ukazała się ich dziesiątka (10") "Remix EP" - między innymi z remixem Portishead. Rok później powstała pierwsza (i ostatnia w Mo' Wax) płyta The Federation zatytułowana "Flower To The Sun" (moim zdaniem naprawdę kozackie LP, które na pewno kiedyś tu opiszę). Album osiągnął bardzo dobre wyniki, jeśli chodzi o sprzedaż (płyta sprzedała się w nakładzie największym ze wszystkich wydanych do(tam)tychczas płyt w Mo' Wax), następstwem czego było wyruszenie Si Johna i Alexa Swifta na tour, między innymi do Japonii i Stanów Zjednoczonych, gdzie supportowali takich artystów jak Roy Ayers czy Gill Scott Heron.

Po powrocie z tour’u z niewyjaśnionych (przynajmniej ja nie znam wyjaśnienia) przyczyn zakończyli współpracę z Mo' Wax i "tułali się" po różnych wytwórniach (wydając po drodze single i albumy, ale o tym innym razem). W tym czasie miał miejsce bardzo pamiętny, genialny wręcz udział Si Johna w kawałku Roni Size/Reprazent – "Brown Paper Bag", gdzie gra on na basie. W końcu The Feds dotarli do Cup Of Tea Records wydając opisywaną dziś przeze mnie EPkę – "See Through".

Tytułowy utwór - ciężki, dubowy bass a la Statik Sound System, gruby hip-hopowy break, jazzujące sample w tle, genialne wstawki wokalne niejakiego G. Ealeya i gdzieniegdzie delikatny śpiew Si Johna. Na drugiej zaś stronie niesamowity kawałek "Headspinz" (będący później tytułowym kawałkiem na pierwszym wydanym w Cup Of Tea Records LP). Wypasiony grany na żywca bit, tajemnicze dźwięki w tle rodem z Company Flow, transujące rymowanie Ealeya, skrecze na "The World Is Yours" Nasty Nasa, Si John na wokalu, a Alex Swift na basie - czego chcieć więcej? Kolejny track to bardzo mocno jazzujący, downtempowy numer zatytułowany "Dr. Umlaut Plays Uptempo" z żywym pianem i basem (tu na kontrabasie Si John). EPkę kończy remix tytułowego utworu w wykonaniu również zasłużonego dla CoT dwuosobowego składu - Purple Penguin. Panowie serwują nam pływające pady, gruby break perkusyjny i miłe, zdelayowane sample.

Niestety linka do youtube’a nie wkleję, bo nie doszukałem się tam żadnego kawałka The Feds - podobnie zresztą większości artystów spod szyldu CoT. Szczerze zachęcam do kupna wosku, który jest jeszcze dość łatwo dostępny na eBay’u czy discogs.

10 lutego 2009

J Dilla - The Shining EP





Artysta: J Dilla
Tytuł: The Shining EP
Format: singiel (12"), 33 1/3 RPM, Picture Disc
Wytwórnia: BBE Records
Rok wydania: 2006
Gatunek: Rap
Nakład: 2000 szt.

Strona A
1. So Far To Go (feat. Common & D'Angelo)(Radio Edit)
2. So Far To Go (feat. Common & D'Angelo)(Instr.)
3. So Far To Go (feat. Common & D'Angelo)(Album Version)

Strona B
1. Baby (feat. Guilty Simpson & Madlib)(Dirty)
2. Baby (feat. Guilty Simpson & Madlib)(Clean)
3. Baby (feat. Guilty Simpson & Madlib)(Instr.)
4. Love (feat. Pharoahe Monch)

Jak wiele osób dzisiaj urządziłem sobie dzień z Jamesem i jego muzyką, ale nad tym nie ma co się rozwodzić, bo niestety co się stało już się nie odstanie.

Jeżeli chodzi o samą płytę to co tu dużo mówić - sam jej wygląd sprawia, że chce się ją mieć, nawet gdyby obie strony zawierały tylko loop "Dilla Dilla Beats Beats". Fakt, że nakład krążka wyniósł 2000 sztuk dodatkowo zaostrza apetyt. Płyta nosi dumną nazwę EP, jednak tak na prawdę jest to klasyczny singiel 12" z wersjami clean, dirty, instrumental i dodatkowym utworem (niestety bez żadnych bonusów). O ile do kawałka "Baby" przejawiam średni entuzjazm to już "So Far To Go" jest na prawdę kawałem świetnej roboty, ze spokojnym flow Commona i podśpiewywaniem zawsze rewelacyjnego D'Angelo. Jednak prawdziwą perełką jest utwór "Love", będący moim zdaniem najmocniejszym elementem całego albumu (obok "E=MC2" oraz "Won't Do"). Mistrzowski podkład (jak on pociął tego Curtisa!) oraz NIESAMOWITY popis wokalny Pharoahe Moncha sprawiają, że "Love" można słuchać na repeacie cały dzień!

PS. maniaków może zainteresować fakt, że track ma minimalnie inne intro niż na albumie.

27 grudnia 2008

Dinal - Kaseta Demonstracyjna



Zespół: Dinal
Tytuł: Kaseta Demonstracyjna
Format: EP (12''), 33 RPM
Wytwórnia: 69 / dinal1982.com
Rok wydania: 2003
Gatunek: Rap Wielokrotnie Złożony / Fajny Rap

Strona A
1. Program (4:03)
2. Hot97 (3:33)
3. Studenci (0:57)
4. Zapal Splifa (3:57)
5. Kip Ja Hed Ap (3:27)

Strona B
1. Lawsang (4:08)
2. Relax (3:44)
3. To Jeszcze Nic (5:31)
4. Halaparty I Księżniczki (3:45)

To był drugi rok liceum chyba (pierwsze wolne pokolenie skażone gimnazjum) i kupiłem "IQ", a potem zajarany płytą odwiedziłem dizkret.com. Odwiedzałem coraz częściej, nabijając impulsy na modemie (nie byliśmy zadowoleni - przyp. rodziców). Poza dowiedzeniem się kto to Aesop Rock, sprawdzeniem kawałków "jakiegoś" Jimsona, czy Jobikza, wpadłem też na dinal1982.com, przesłuchałem promomix i już wiedziałem, że chcę mieć gramofon.
Wtedy jeszcze bez problemu zamówiłem sobie swoją kopię. Chłopaki z Opola nie byli wówczas zepsuci sławą i Pan Wankz mejlowo pytał o wrażenia, a ja nieśmiały siedemnastoletni młodzieniec wstydziłem się przyznać, że jeszcze nie mam adaptera i ściemniłem coś, że jak się zapoznam, to napiszę.
A najpierw zapoznałem się na starym "Bambino" mojej dobrej wróżki (patrz: Saadiq), a wtedy koleżanki (wzruszająca historia, warta ekranizacji, w rolach głównych Maciej Zakościelny i Karolina Gruszka). Połączenie profesjonalnego masteringu płyty i doskonałego systemu audio dało piorunujący efekt w postaci tego, że słychać było chyba tylko werble. Pozostało czekać jeszcze parę tygodni na własny talerz.
I potem to już tylko megazajarka. Pierwszy raz słyszałem tak poskładane polskie wersy, do tego dużo humoru i świetne bity. Sampel i Mejdej w "To jeszcze nic", "Studenci" (mój osobisty hymn, gdy szedłem na studia) itd... A Wankz już wtedy miał flow, ignorancie - nigdy nie rozumiałem zarzutów o kwadratowość (kwadratyzm brzmi lepiej) jego nawijki. Wiedziałem natomiast, że to jedna z najfajniejszych chwil w nowym polskim hiphopie i szybciorem zakupiłem kultowy Jogurt Truskulowy. Teraz już wyblakł, ale mam nową wersję (jedna do spania, jedna do szpanowania).
Do dziś moje serce nie potrafi wybaczyć R. Miszczakowi i Calakowi, że nie wspomnieli o tym wydawnictwie w swoim leksykonie. Pierwszy w Polsce wydany na własną rękę wosk z rapem. I to bardzo fajnym rapem. Klasyk, współczuję ci, jeśli się nie załapałeś.





PS: Dziękuję Dinalom za łatwe pytanie podczas ich wizyty u Ostrego w MTV, bo wygrałem sobie czapkę Yo MTV Raps i płytę Kasty. Nie wiedziałem jednak, ile palców u nogi ma Urb, co uniemożliwiło mi wygranie wosku.

5 listopada 2008

Jurassic 5 - Ep





Zespół: Jurassic 5
Tytuł: Ep
Format: 12", 33 1/3 RPM
Wytwórnia: Rumble/Picininny
Rok wydania: 1997
Gatunek: Rap

STRONA A
1. In The Flesh
2. Quality Control Part II
3. Jayoy
4. Lesson 6: The Lecture

STRONA B
1. Concrete Schoolyard
2. Steup
3. Action Satisfaction
4. Sausage Gut
5. Black Beat

Jurassic 5 - grupa z Los Angeles i legenda sceny, która w swoim składzie miała dwóch dj'i turntablistów ze światowej czołówki Cut Chemista i Numarka, ekipa, w której niesamowitym, grubym głosem rapował Chali2Na, ekipa która z łatwością mieszała funkowe bębny, prawdziwy rap i cut'y z najwyższej półki.

Więc dziś pierwsze wydawnictwo, winylowa epka wydana przed ich pierwszym LP, na którym znalazł się rozszerzony materiał z epki. Wydana w 1997 roku, w całości wyprodukowana przez Chemista i Numarka. Utwory takie jak "In The Flesh" czy otwierający stronę B "Concrete Schoolyard", to rapowe perełki. Zaakir, Chali2Na, Akil i Marc 7even dają popis skillsów na całej płycie. Interesującym jest też fakt, że na tym wydawnictwie, jak i na późniejszych dokonaniach Jurassiców słychać duży wkład dj'i w muzykę zespołu. Cóż się dziwić, jeśli ma się w ekipie takich mistrzów adapteru. Prócz tego, że wyprodukowali oni wszystkie podkłady na ów krążek, to można też usłyszeć ich solowe popisy na gramofonach, i tu przytoczyć trzeba niesamowite "Lesson 6: The Lecture".

18 października 2008

Now On - Eye Level (DJ Essentials)



Artysta: Now On
Tytuł: Eye Level (DJ Essentials)
Format: EP (12''), 33,3 RPM
Wytwórnia: A-Side Worldwide
Rok wydania: 2006
Gatunek: Rap

Strona A:
1.Now On And On
2.Weight Up (feat. Phat Kat)

Strona B
3.Music Instruments (feat. Buff1 & Sunny Star)
4.Still Standin' (feat. Speech)
5.I'm Sayin' (feat. Ty of Ty & Kory)

Now On to trzech amerykańskich MC's: IX Lives, Jackson Perry oraz Haircut (członek Athletic Mic League). Panowie zebrali się w szczytnym i nadzwyczaj popularnym ostatnio celu - odrodzeniu umierającego hip-hopu. Trzeba przyznać, że dążą do tego z klasą. Lekkie bujające podkłady, klasyczne wymienanie się rymami i chwytliwe refreny sprawiają, że słucha się ich nadzwyczaj przyjemnie.

Eye Level (DJ Essentials) jest 5-utworowym samplerem ich albumu Eye Level. Oprócz singlowego "Now On And On" (teledysk poniżej) na krążku znalazły się także utwory z gościnnym udziałem m.in. Phat Kata oraz Speecha z Arested Development. Nie znajdziecie tu tracków o trudnej sytuacji politycznej czy morderstwach na osiedlu, chociaż czasem usłyszymy coś o życiu. Natomiast głównym motywem tekstów jest hip-hop i ogólnie pojęta rozrywka. Wydawnictwo szczególnie polecam na parszywe dni, gdy chcecie poprawić sobie nastrój i pomyśleć o lecie za oknem.